Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cd.tematu: Co mam robić

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Strona Główna -> Problemy opiekunów
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bozena



Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 20

PostWysłany: Wto Lut 13, 2007 2:03 pm    Temat postu: Cd.tematu: Co mam robić Odpowiedz z cytatem

Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Minia



Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Sie 13, 2007 9:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy to forum jest nadal aktualne? Jeśli tak, to przedstawiam poniżej moją sytuację.
Moja babcia ma 76 lat. Od około 10 lat choruje na chorobę Alzheimera. Do tej pory zajmował się nią dziadek. Mieszkają oni w innym mieście. Jednak 3 tygodnie temu wykryto u dziadka złośliwego raka żołądka, od tego czasu jest w Poznaniu, w szpitalu. Babcia jest teraz u nas w domu. Problem polega na tym, że babcia nie wie kim jesteśmy, wie tylko, że skądś zna nasze twarze. Nie myje się( tylko pare razy udało się ją namówić, aby się umyła,a włosów w ogóle nie myje- twierdzac, ze już to zrobiła), cały dzień chodzi w kozuchu i kozakach (twierdzi, że jest zima).Od tygodnia, zawsze od około godziny 15 jest jej "powrót do domu". Babcia bierze torebkę i chce wyjść. Tłumaczymy jej, że jest w Poznaniu, daleko od swego domu. Wtedy zaczyna się awantura, babcia wpada w histerie, że traktujemy ją jak więźnia, zaczyna krzyczeć, grozić i płakać twierdząc, że jej dom jest po drugiej stroie ulicy. Co w takich sytuacjach robić?My zamykamy wtedy dom na "zamek", którego nie można otworzyć bez klucza.
Babcia w tej chwili przyjmuje jedynie lek HALOPERIDOL- na uspokojenie.
Ubiera się sama, bo nie chce byśmy jej pomogli, a np. najpierw ubiera rajstopy i dopiero na rajstopy majtki. Umie sobie zrobić kanapke, pod warunkiem, że wszystko jest podane na stole i na szczęście załątwia się sama. To wszystko co potrafi zrobić sama, z resztą niestety jest dość duży problem. Najgorzej jest jak coś się gotuje, trzeba babci cały czas pilnować, bo podchodzi do garnka i np. kładzie na nim dłonie. Babcia również bardzo często myli słowa, np. szkoła- szkoda, pech-pycha i inne. Nierozumie słów "babcia", "mama", "wnuczka" itd.
Z drugiej strony,kiedy to my chcemy namówić babcię np. na wizyte u lekarza rodzinnego,ona odmowia twierdząc,iż u lekarza była i nie pójdzie. Nie mozna babci nigdzie zabrać, a ona sama nie godzi się na spacer. Babcia na razie przesypia całe noce, ale coraz częściej zdarza się, że wstaje o drugiej w nocy i myje naczynia. A własciewie nie jest to typowe mycie a tylko polewanie naczyń wodą, którą potem zapomina zakręcić.
Babcia nie słucha się nikogo, nawet dziadek stracił na nią wpływ.
Czujemy się bardzo bezradni.
Bardzo kochamy babcie i chcemy jakoś przetrwać ten trudny czas.
Bardzo prosimy o radę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bozena



Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 20

PostWysłany: Sro Sie 15, 2007 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam!
Piszę od siebie,że to forum jest "niby" aktualne.
Dlaczego niby? Bo tutaj (oprócz spamerów) nikt nie zagląda i niestety jest to jedyne forum poświęcone tej chorobie.
Swego czasu szukałam pomocy i niestety wygrane są tylko te osoby,które mogą skorzystać z tzw. grup wsparcia.Ale takie grupy istnieją przeważnie tylko w większych miastach.Łudziłam się że TO forum będzie dla mnie taką grupą,ale niestety...
Dla Was opieka nad babcią jest czymś nowym i Wy dla niej także jesteście nowym zjawiskiem,skoro dziadek cały czas się opiekował babcią.Nie znacie jej przyzwyczajeń,zachowań i jest to dla Was bardzo szokujące.
Nie wiem jak długo będzie trwała Wasza opieka nad babcią,od siebie mogę tylko napisać,że moja teściowa ma 70 lat,choroba trwa już jakieś 10 lat,nie porusza się już sama,trzeba stosować pieluchomajtki i karmić.Czyli wszystko to,co przy małym dziecku,tylko jakoś duuużo starszym i które niczego nowego sie NIE nauczy.
I jak Wasza babcia dożyje,to niestety,tak to będzie wyglądało i Wasze problemy na dzień dzisiejszy,to żadne problemy.
Ja o tym dawniej nie wiedziałam...


Za jakiś czas usunę mój post,bo forum i tak nie istnieje...
Przykre...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Minia



Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Sie 16, 2007 12:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuje Bożena za odpowiedź. Okazuje się, że teraz będziemy musieli na stałe zając się babcią. Będzie trudno, ale wiemy, ze damy rade. Nie oddamy jej do domu opieki. Jutro jestem umówiona w stowarzyszeniu w moim mieście. Sądzę, że tam dadzą nam wskazówki w razie różnych niespodziewanych zachowań babci.
Moja babcia również choruje od 10 lat. Z dnia na dzień choroba się pogłębia.
Miałam nadzieje, że to forum jakoś mi pomoże, bo to jedyne jakie znalazłam. Niestety zawiodłam się.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bozena



Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 20

PostWysłany: Pią Sie 17, 2007 9:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początku choroby,moja teściowa zachowywała się podobnie jak Wasza babcia.Ale właśnie jej dziwne gotowanie,ubieranie się,ciągłe gubienie rzeczy itd,nakierowały nas na tą chorobę.
Byłam w tej gorszej sytuacji,że ja jestem synową a ona teściową i wiadomo jakie relacje panują gdy mieszka się razem,w malutkim mieszkanku i na dodatek mój mąż to jedynak a teściowa rozwódka.
Musiałam interweniować u jej rodzinki,opowiedzieć co i jak,mimo tego że ona widywała się z nimi codziennie,zauważyli maleńki problem i zaczęli jej tłumaczyć,że musi iść do lekarza itd.
Po jakimś czasie się udało.
Jak już było potwierdzenie tej choroby,to niestety ktoś się wszystkim musiał zająć.Może to głupio za brzmi,ale trzeba było ją odsunąć od takich rzeczy np. gotowanie.Wytłumaczyło jej sie że to nie ma sensu żeby ona gotowała osobno itd i jakoś poszło,zwłaszcza że potem musieliśmy kupić nowy piec kuchenny i choćby nie wiem co,nie umiała już podpalić palnika.
Z ubieraniem trzeba było też pomagać,bo też się ubierała w stylu Waszej babci.Wszystkie leki ja przejęłam i w tym wypadku nie pytałam jej,czy mogę czy nie.Po prostu zabrałam i koniec.Podawałam wg.zaleceń lekarza bo ona nawet na ciśnienie brała je byle jak.Z tego powodu było u nas pogotowie a raz wylądowała w szpitalu.Więc ten temat nie podlegał dyskusji.Musiałam z nią chodzić do lekarza pierwszego kontaktu i niestety byłam nawet nie mile odbierana przez lekarzy,pt: a pani tu po co?Musiałam tłumaczyć co i jak,żeby lekarz mnie nie wyprosił z gabinetu.
Do mycia trzeba było się przemóc,nie było innej rady.Pomagałam jej wejść do wanny i wtedy sama się myła,tylko włosy ja jej myłam.
Ale najgorszą rzeczą jaką wspominam to były niesamowicie częste wycieczki do toalety!Non stop!
Potem był brud.Wiecznie brudna klamka,muszla,podłoga.Czasami nie używała papieru tylko samą rękę.W muszli gdzie się załatwiła potrafiła prać majtki!To był horror!
Najgorzej było jak ktoś do nas przyszedł.Musiałam ukradkiem sprawdzać toalete w jakim jest sanie.
Córka wtedy była mała,musiałam jej wytłumaczyć,że jak klamka będzie brudna to ma mnie wołać.
Tak np. zaliczyłam komunię córki.Ciągłe pilnowanie.A na drugi dzień brakło widocznie papieru i rano po komuni (którą sama przygotowywałam w domu) poczułam wielki smród.To było z jej pokoju.Wszystko było umazane ....Załatwiła się na dywanie,rozmazała to,pościel,dywan nawet firanki z zasłonami były brudne!
Taki maleńki prezencik...
Za jakiś czas trzeba było przejść na pampersy,bo sytuacja była nie do wytrzymania.
Następny horror!No bo jak wytłumaczyć osobie chorej żeby tego nie ściągała?Nie targała?Zakładałam jej te pampersy a i tak było wszystko brudne,bo wyciągała z niego wszystko co tam zrobiła.
Wpadłam na pomysł,żeby jej zakładać taki gorset (dla starszych pań,na zasadzie stroju kąpielowego) i nie miała sposobu,jak tam rękę wsadzić a nie wiedziała jak to ściągnąć i jakoś to się sprawdziło.
Jeszcze na początku żeby ją nie prowokować do ściągania pampersa założyliśmy zamek na zewnątrz toalety,bo wiadomo,że pewne odruchy zostają.Śmiesznie to wyglądało dla odwiedzających,ale trudno.
A teraz jest tak jak napisałam wcześniej.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Minia



Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Sie 17, 2007 3:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuje Ci Bożeno, że mi odpisałaś.
Razem z babcią udaliśmy sie do Stowarzyszenia, mamy już leki ( chociaz wcześniej też brała, ale żadnego nie mogła brać dłużej, bo występowały wszystkie skutki uboczne). Od września chcemy, żeby babcia była w tym Stowarzyszeniu w czasie gdy my będziemy w pracy. Poza tym w domu bedzie dziadek w domu z opiekunką. Niestety okazało się, że dziadka nie da się wyleczyć...
Teraz chcemy zająć się nimi najlepiej jak umiemy i zapewnić im piekne, ostatnie chwile. Przez to, że dziadek jest teraz w szpitalu babci się pogorszyło. Zaczeła się załatwiać do brodzika, gubić się w mieszkaniu( trzypokojowym!)- napady paniki gdzie jest. Chce cały czas myć naczynia, pozwalamy jej, bo to jedyne zajęcie, które potrafi i chce zrobić.
Teraz uczymy się cierpliwości... Ciężko idzie, ale powoli sie dostosowujemy. Mam nadzieję, że wszytsko się ułoży. W poniedziałek chce iśc z babcią na badania, nie wiem czy mi się uda, bo babcia nie chce wychodzić z domu, ale jak pisałam cała rodzina jest dobrej myśli i wierzymy, że babcia się przyzwyczai do mieszkania z nami.

Również Cię pozdrawiam Bożeno i życzę dużo sił w walce z tą chorobą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Strona Główna -> Problemy opiekunów Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group