Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

pomocy...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Strona Główna -> Leczenie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aliis
Gość





PostWysłany: Pią Sie 17, 2007 11:00 pm    Temat postu: pomocy... Odpowiedz z cytatem

moja babcia choruje na alzheimera, teraz zmarł jej ukochany mąż, babcia jest załamana, w dodatku lekarz który ją leczy w ogóle nie przywiązuje uwagi do pacjentów, babcia zamiast lepiej czuje się gorzej, jak mam znaleźć dobrego lekarza od tej choroby we Wrocławiu?
Powrót do góry
Minia



Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob Sie 18, 2007 8:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moja babcia na Alzheimera choruje od 10 lat. Jeszcze miesiąc temu zajmował się nią dziadek. Niestety dziadek jest teraz ciężko chory w szpitalu, lekarze sądzą, że pożyje jeszcze z dwa miesiące... W tym czasie stan babci gwałtownie się pogorszył, jak wzieliśmy ją do siebie, do domu ( 3 tygodnie temu) to umiała używać noża i widelca, zrobić sobie kanapke i herbate, teraz z trudnością to robi lub w ogóle nie potrafi. Reszta czynności wiadomo nie wchodzi w gre. Po śmierci swojego ukochanego męża sądzimy, że się załamie i w ogóle to do niej nie dotrze. Boimy się tego co będzie się działo. Byliśmy u lekarza w Stowarzyszeniu Alzheimerowskim, gdzie indziej nie polecam. Lekarze rodzinni, neurolog i geriatra nie umieli pomóc babci... Dopiero w Stowarzyszeniu otrzymalismy odpowiednią pomoc. Radzę poszukać Stowarzyszenia u siebie w mieście.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aliis
Gość





PostWysłany: Sob Sie 18, 2007 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mojaj babcia już długo długo nie umie zrobić sobie kanapki nawet :(
Powrót do góry
bozena



Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 20

PostWysłany: Pon Sie 20, 2007 11:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czytając to co piszecie,widzę że wszystko opieracie na dobrym lekarzu.
Co znaczy dobry lekarz przy tej chorobie?
Nikt Wam nie zapisze cud leku,bo takiego po prostu nie ma.Tylko w ZUS-sie wierzą że z tej choroby można wyjść.
Zachowanie chorego i relacje chorego z opiekunem zależą w dużej mierze od charakteru człowieka.
Słyszałam że chory potrafi mieć napady agresji,tego typu,że wyzywa (przeklina) opiekuna,stawia sie do bitki itd.
Chwała,że moja teściowa ma charakter łagodny i zawsze była życzliwa dla ludzi (przed chorobą).Przez to że nie była konfliktowa,może tego typu zachowania się nie ujawniły.
Np.jej siostra jest zdrowa ale już ma inny charakter.Dla mnie jest to osoba nie do zniesienia i jestem przekonana,że gdyby ona zapadła na taką chorobę,nie byłabym w stanie się nią opiekować.Mnie by do grobu wpędziła a ona by przeżyła nie jedną opiekunkę.
Różnie u nas w domu bywało.Też nie jeden raz teściowa miała wiele do powiedzenia i jej zachowanie doprowadzało mnie do szaleństwa.Leków na uspokojenie żadnych nie brała i jakoś przetrwaliśmy ten okres i tylko ja wiem ile razy "beczałam" z jej powodu.
Dlatego dobre relacje między chorym a opiekunem są wg mnie ważniejsze niż jakiś tam "dobry" lekarz.
Dobry lekarz może podpowiedzieć opiekunowi (zazwyczaj daje biuletyny) jak postępować z chorym,jakie środki medyczne choremu przysługują (zwłaszcza te bezpłatne!),z jakiej pomocy i ulg możemy korzystać itd.
To jest dobry lekarz.
Ja wiedziałam tylko o pieluchomajtkach (refundowanych) i że mogę skorzystać z pomocy pielęgniarki,która będzie przychodziła do chorego na ok.2 godz.Dostałam taki wniosek,przyszła pielęgniarka z wypisanym kolejnym wnioskiem,że się zrzekam.Przegadała mi,że są osoby bardziej potrzebujące i tyle.
Reszty dowiadywałam się od przypadkowych ludzi,z gazet a najwięcej to w sklepie zaopatrzenia medycznego.Tam były miłe panie i zawsze miały czas żeby pogadać i one powiedziały mi np. o wózku inwalidzkim,który przysługuje choremu bezpłatnie itd.
Teraz,jakby po fakcie dowiedziałam się,że do teściowej mógł przychodzić rehabilitant (bezpłatnie) ale pielęgniarka stwierdziła,że już nie ma sensu,przy jej chorobie i w tym stanie.
Internet też pomaga.Ja niestety mam dopiero od grudnia'06.Ale teraz mogę poczytać jak inni sobie radzą i ew.pomóc,jeżeli ktoś sobie tego życzy.Może to jest głupie,ale czytanie cudzych problemów przynosi ulgę i czasami dostrzegamy,że nie jest u nas tak najgorzej!Jest to pewna forma pocieszenia(ale i możemy się przerazić!).
Tylko w większych miastach są tzw.grupy wsparcia,dlatego to forum jest tego namiastką,dla osób,gdzie tego typu grup nie ma.

aliis tu jest adres dla Ciebie:

Grupa Alzheimerowska
przy Poradnia Zaburzeń Pamięci
ul.Gdańska 2
50-344 Wrocław
tel.(0-71) 328-00-45,wew. 105


Ten adres spisałam z biuletynu i mam nadzieję że jest aktualny,jedyne co mogło sie zmienić,to nr telefonu.Ale wystarczy sprawdzić w internecie.
Mam nadzieję,że znajdziesz tam tzw.pomocną dłoń.

A co do lekarzy,to osobiście mam do nich uraz i chodzę tylko wtedy,kiedy muszę.Nie cierpię ich i szkoda mi czasu a co za tym idzie życia,na bez sensowne dyskusje z nimi.
Dać im podwyżki,bo przecież dom lub gabinet prywatny trzeba ukończyć przed zimą!

Pozdrawiam! Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne Małopolskiej Fundacji Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Strona Główna -> Leczenie Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group